Gru
17
2014

Kiedy system zawodzi

Do tej pory uważałem Paczkomaty InPost za świetny pomysł biznesowy i bardzo wygodne rozwiązanie dla klientów. Dziś miałem okazję przekonać się osobiście co się stanie kiedy system osiągnie szczyt swoich możliwości i w Paczkomacie przesyłki się nie zmieszczą, o co w okresie przedświątecznym nie trudno.

Zamiast standardowego SMS-a z numerem przesyłki i kodem do jej odebrania przyszła informacje:

UWAGA ZMIANA! Wyjątkowo zapraszamy po odbiór paczki … u Mikołaja PRZY! Paczkomacie … od teraz do 21:00

Niestety, w moim przypadku Mikołajem był zasapany Pan (któremu swoją drogą współczuję nieciekawej roli) z przewieszonym przez szyję identyfikatorem InPost przy minivanie z kogutem korporacji taksówkarskiej z przesyłkami wrzuconymi do bagażnika a listą pokwitowań przechodzącą z ręki do ręki osoby odbierającej. Kolejka chętnych dosyć długa, Pan z zerową świadomością jak wydawać przesyłki wydawał je przypadkowym osobom z telefonem znającym numer przesyłki bez sprawdzenia danych osobowych. Nie jestem też przekonany czy uda mu się otrzymać zapłatę za wszystkie przesyłki za pobraniem.

Niestety eleganckie rozwiązanie biznesowe jakim jest Paczkomat ma nader kiepskie procesy stojące za nim co się dzisiaj ujawniło w momencie zatkania się systemu.

O autorze: Tomasz Wesołowski

W internecie działa od 1996 roku, prowadząc własne strony internetowe jak i cudze. W 2010 roku założyłem mój pierwszy sklep internetowy, teraz prowadzę ich kilka. Moim głównym zainteresowaniem jest tworzenie wartości dodanej dla klienta dzięki, której uzyskuje się wysokie marże.

Zostaw komentarz

CommentLuv badge