Browsing articles in "sklep internetowy"
Paź
11
2014

e- commerce idzie na export

Według raportu firmy OC&C Strategy aż 8% obrotu e- commerce ze sprzedaży detalicznej na świecie generuje eksport. Prognozy twierdzą, że wartość ta będzie rosła o 30% rocznie aby osiągnąć 18% obrotu w 2020. Głównymi krajami dominującymi obecnie są Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia oraz kraje Skandynawskie. Podstawowymi dobrami eksportowanymi są ubrania pochodzące z Wielkiej Brytanii oraz Francji.

Główny kluczem do rozwoju eksportu w e- commerce jest posiadanie strony sklepu w różnych językach na kontynencie Europejskim oczywiście angielskim i niemieckim, zaś w Stanach Zjednoczonych angielskim i hiszpańskim.

Liderami w zakresie eksportu są Amazon jak i eBay, którzy są prawdziwymi globalnymi potęgami w zakresie ponadgranicznej sprzedaży przez internet. Za nimi w statystykach pojawiają pokazują się specjalistyczne, międzynarodowe marki jak np. Zelando. Zaś w przypadku firm prowadzących sprzedaż zarówno w internecie jak i również w tradycyjnych kanałach bardzo silnie zaznaczają się marki Skandynawskie jak IKEA i H&M.

Decydując się na rozwój naszego sklepu w różnych krajach należy rozważyć:

  • strategie cenowe od jednej ceny w jednej walucie do różnych cen w różnych walutach;
  • strukturę zarządzania projektami;
  • kolejność otwierania się na nowe rynki;
  • współpracę z lokalnymi albo globalnymi partnerami na przykład w zakresie dostaw i form płatności w przypadku których ciągle nie ma jednego globalnego lidera;
  • formy reklamy dostosowane do kultury danego rynku np. modelki z danego kraju.
Wrz
17
2014

m- commerce 2014 wg. Adobe i KPMG

Rynek m- commerce rozwija się coraz prężniej wraz z ciągłym rozwojem urządzeń mobilnych (smartfon-ów oraz tabletów). Zauważają to tez biznesmeni rozumiejąc, że dopiero integracja wszystkich kanałów sprzedaży stworzy pełne szanse rozwoju. Dlatego też aż 40% z nich stwierdziło, że planują rozwijać technologie mobilne. (w.g raportu KPMG o sprzedaży detalicznej 2014).

Dodatkowe światło na rozwój m- commerce rzuca raport firmy Adobe o Amerykańskim rynku mobilnym (raport Amerykańskiego rynku mobilnego 2014) gdzie wskazane zostało, że Pinterest jest główną platformową socjalną wykorzystywaną w urządzeniach mobilnych , iMessage (aplikacja do wymiany wiadomości w środowisku iOs) jest zdecydowanie częściej wykorzystywana do przekazywania sobie artykułów niż media socjalne oraz iBeacons oraz GEO znakowanie stające się elementem głównego nurtu m- commerce.

Łącząc oba raporty można dojść do wniosku, że główną strategią powinno być łączeni strategii sprzedaży pomiędzy m- commerce a tradycyjnymi sklepami na przykład poprzez technologie iBeacons albo Geo znakowanie przy czym głównym wyzwaniem powinno być zachowanie spójności strategi cenowych.

Sie
14
2014

Strony z certyfikatem SSL są premiowane w wynikach Google

W środę 6 sierpnia 2014 Google ogłosił, że strony zabezpieczone certyfikatami SSL czyli wykorzystujące protokół HTTPS uzyskują wyższy ranking niż pozostałe. Według analityków firmy Google Zineb Ait Bahajji i Gary Illyes przez kilka ostatnich miesięcy rozwiązanie było testowane i rezultaty były pozytywne.

Na dzień dzisiejszy wykorzystywanie protokołu HTTPS przez stronę wpływa tylko w minimalnym stopniu na pozycję strony w rankingu, wpływając na mniej niż 1% wszystkich kwerend na całym świecie. Jak twierdzą przedstawiciele firmy Google w przyszłości wpływ ten może być zostać zwiększony. W najbliższym czasie możemy spodziewać się wskazówek od firmy Google jak stosować protokół HTTPS.

Ten ruch firmy Google podzielił środowisko związane z internetem. Z jednej strony stosowanie zabezpieczeń i ich promowanie należy uznać za pozytywne posunięcie. Z drugiej strony koszty prowadzenia stron internetowych mogą wzrosnąć ze względu na koszty certyfikacji oraz wzrost wykorzystania zasobów serwerów przez strony wykorzystujące protokół HTTPS. Tego typu inwestycje mogą  być poza zasięgiem wielu drobnych posiadaczy stron internetowych o ciekawej treści a przez mogą utracić część ruchu organicznego.

W tym miejscu należy przypomnieć, że zgodnie z Polskim prawem wszystkie strony prowadzące sprzedaż przez internet muszą posiadać certyfikat SSL.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Lip
12
2014

Klauzule abuzowane czerwiec 2014

Rejestr klauzul abuzowanych prowadzony przez UOKiK opiewa już na 5719 wpisów i  ciągle przybywa nowych, głównie za sprawą działalności różnych Stowarzyszeń Konsumenckich jak również przedsiębiorców, którzy nie zwracają uwagi na aspekty prawne swojej działalności . Przy czym zastanawiające jest, że przedsiębiorcy łamią ciągle te same przepisy i to pomimo licznych akcji uświadamiających. Poniżej wyjątki z klauzul ostatnio dodanych do spisu.

Ograniczanie prawa klienta do odstąpienia od umowy.

Klient będący konsumentem ma prawo do odstąpienia od zawartej umowy w terminie 10 dni od dnia wydania rzeczy (otrzymania towaru), bez podania przyczyny, składając oświadczenie na piśmie oraz dokonując zwrotu towaru wraz z oryginalnym dowodem zakupu (faktura VAT)

Zwracany towar należy odesłać kurierem razem z otrzymanym wraz z nim potwierdzeniem, paragonem lub fakturą VAT oraz informacją o numerze konta, na jaki należy zwrócić pieniądze

Według prawa konsument ma prawo do zwrotu towaru ale już nie musi zwracać przedsiębiorcy ani dowodów zakupu, ani tez nie musi składać oświadczeń na piśmie.

Zwrotowi nie podlegają opłaty dodatkowe związane z przeprowadzeniem transakcji, jeśli w danym przypadku takowe występowały na dokumencie sprzedaży (opłaty za dostawę, opłata za płatność w kanale internetowym „eCard”)

Przedsiębiorca zobowiązany jest do zwrotu całej kwoty uzyskanej od klienta w ramach procesu sprzedaży, wynika to z zasady, że w przypadku odstąpienia od umowy uznawana jest ona za niebyłą.

 Błędy w danych technicznych

Sklep (…) zastrzega sobie prawo do odmowy realizacji zamówienia w przypadku gdy na stronach sklepu wystąpią nieoczekiwane błędy polegające na wyświetleniu niewłaściwej ceny lub podaniu informacji o dostępności towarów niezgodnej ze stanem faktycznym

Każdy ma prawo do błędu i to jest fakt, jednak nie można zastrzegać w regulaminie tego w regulaminie. W przypadku błędu po stronie sklepu (np. braku towaru) klientowi przysługuje odstąpienie od umowy ze względu na niezgodność towaru z umową. Jeżeli błąd może narazić przedsiębiorcę na straty można tego uniknąć, co postaram się też opisać.

Niestandardowe klauzule niedozwolone

Pomiędzy standardowymi klauzulami spotkać można przypadki wymagające dalszego zagłębienia się, przykładem może być poniższa klauzula wpisana na listę po procesie z jedną z większych księgarni wysyłkowych:

„W przypadku podejrzenia podania nieprawdziwych danych lub nieuczciwych zamiarów zamawiającego, Księgarnia zastrzega sobie prawo niewysłania towaru”

Bazując na art. 385 pk 8 k.c. sąd uznał, że klauzula kształtuje prawa i obowiązki jednostronnie w stosunku do konsumenta bez możliwości ich negocjacji (umowa w postaci regulaminu na stronie internetowej). Musimy pamiętać, że z perspektywy profesjonalisty, jakim jest przedsiębiorca prawo wymaga podwyższonych mierników staranności (art. 355 pkt. 2 k.c.) które też brane są pod uwagę przez sądy. Dlatego zabronione jest jednostronne kształtowanie regulaminów.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Lip
8
2014

E-Nadawca a użyteczność

Doceniam wysiłki wkładane przez Pocztę Polskę w celu poprawy, jakości świadczonych usług oraz otwieranie się na elektroniczny kontakt z klientem. Dochodzę jednak do wniosku, że w ramach platformy E- nadawca klient jest ciągle petentem.

Cały cyfrowy świat  dąży do tego, aby kontakt z wszelakiego typu usługami komputerowymi stawał się pewną formą „przeżycia (experince)”. Różnego typu specjaliści od użyteczności wypowiadają się jak należy stworzyć taki interface, aby był jak najbardziej nastawiony na klienta. Dodatkowo podkreśla się, że w nieodległej przyszłości algorytmy wyszukiwarek, jako główny element różnicujący strony będą brały pod uwagę użyteczność strony dla klienta. Użyteczności rozumianej jako subiektywnej przyjemności, pożytku lub zadowolenia płynącego z kontaktu z daną stroną.

Z przykrością należy stwierdzić, że system E-nadawca jest w znacznym stopniu zaprzeczeni powyższych praktyk pomimo, że został tworzony na przełomie 2012/2013, czyli całkiem nie tak dawno.

Klient biznesowy czy indywidualny

Z racji ilości nadawanych przesyłek i kilku jeszcze innych powodów mam podpisana z Pocztą Polską umowę, czyli mogę nadawać przesyłki bez naklejania znaczków jedynie przystawiając odpowiednią pieczątkę. Ponieważ przekonałem się do Paczek Mini, które można aktywować osobiście w systemie E-nadawca dlatego postanowiłem uruchomić E-nadawcę. Patrząc z perspektywy podpisanej umowy wybrałem konto dla klienta biznesowego. Po dwóch próbach udało się zarejestrować niestety Paczki Mini nie jest uwzględniona w mojej umowie, dlatego też nie istniała na liście na liście możliwych przesyłek. Ma to swoja logikę, ale czemu nie można wysłać innej przesyłki. Może ma to coś wspólnego  z faktem, że moja umowa obowiązuje tylko na dwóch wskazanych Urzędach Pocztowych w Łodzi i żadnym innym. Skomplikowany jest świat Poczty Polskiej, taki obrót spraw zmusił mnie do założenia drugiego konta w systemie E-nadawca, tym razem już jako klient indywidualny.

Jaki Urząd Pocztowy

E-nadawca

Trudny wybór Urzędu Pocztowego

Wybierając klienta indywidualnego czekają nas kolejne niespodzianki. Pierwszą jest wybór Urzędu Pocztowego, nie jest to takie proste gdyż lista obejmuje wszystkie Urzędy w Polsce a jest ich ponad 2500, na szczęście lista podzielona jest per województwo. Trudno zrozumieć dlaczego nie stworzono dwóch list wyboru. Albo, że podanie kodu nie powoduje automatycznego wybrania w końcu przypisanego mu urzędu pocztowego.

Wspominałem wcześniej, że moje spotkanie z e-nadawcą wynikało z nadawania Paczki Mini, ważną cechą tej usługi jest to, że należny zadeklarować Urząd w którym zostanie nadana. Dużą niespodzianką przy pracy z E- nadawcą było dla mnie, że mimo wcześniejszego wyboru Urzędu (patrz wyżej) mój wybór nie chciał się przenosić na pozostałe podstrony, ale może robiłem coś źle.

Królestwo niebieskich przycisków

Mnogość różnych przycisków

Mnogość różnych przycisków

Wszystko widoczne, wszystkie możliwe opcje, każda ma swój własny przycisk. Ten najważniejszy dla postępu procesu nadawania oczywiście ukryty pomiędzy innymi. Zaiste cały interface jest bardzo intuicyjny w obsłudze.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Cze
26
2014

Ustawa o prawach konsumenta opublikowana

We wtorek w Dzienniku Ustaw została opublikowana ustawa o prawach konsumenta wdrażająca dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady. Ustalone zostało bardzo długie vacatio legis, czyli nowe prawo zacznie obowiązywać od 25 grudnia tego roku. Czyli ponad pół roku później niż zakładała to dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady przez co Polska naraża się na karę.

Najważniejszą zmianą podkreślaną przez UOKiK jest wydłużenie prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem i na odległość z 10 do 14 dni.

Pozostałe zmiany wprowadzone nowa ustawą zostały opisane we wcześniejszym wpisie.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Maj
29
2014

Ryzyko

Wpis na temat ryzyka zainspirowała historia przedstawiona przez Piotra Michalaka na jego blogu o jego znajomym, który utrzymywał zdjęcia do aukcji na portalu Grono.net. Kiedy z dnia na dzień portal przestał istnieć, znajomy Piotra mógł tylko usiąść i popłakać. Dodatkową inspiracją była rekcja Piotra na temat komentarzy pod poprzednia historią mówiącą o tym, że każdy ma swoje pięty achilesowe i powinien się nimi zająć zanim zacznie rzucać kamieniami w innych. Całość można przeczytać pod adresem http://www.strategie-rozwoju.pl/blog/relacja-z-warszawy-3-piotr-motyl/

Dla mnie rzeczone pięty achilesowe są tak naprawdę ryzykami, które bierzemy na siebie jako przedsiębiorcy o których mamy pojęcie albo i nie.

Ok. zapewne powiecie, że zarządzanie ryzykiem to domena dużych korporacji a nie mikro, małych czy średnich firm. Bez wątpienia dużym jest łatwiej, gdyż mogą zatrudnić osobne osoby czy nawet całe działy zajmujące się zarządzaniem ryzykiem. Jednak mikro przedsiębiorca nie może moim zdaniem pozwolić sobie na zaniedbanie tego tematu gdyż ryzykuje często bardziej niż korporacje, gdyż ryzykuje sobą, swoją rodziną i jej przyszłością. Inni natomiast mogą powiedzieć, że wymaga to wiedzy niedostępnej szaremu Kowalskiemu, ewentualnie można zatrudnić konsultanta najlepiej z wielkiej 4-ki. Zanim jednak zapłacicie konsultantom sowitą fakturę za pracę, którą najprawdopodobniej i tak wykona praktykant powiem wam, że to nie jest takie trudne.

Ryzyko

Zacznijmy od definicji, ryzykiem nazwiemy wszystkie prawdopodobne zdarzenia, które mogą mieć pozytywny albo negatywny wpływ na działanie firmy. Oczywiście te pozytywne zdarzenia to są okazje, czy z nich będziemy umieli skorzystać, to oddzielna dziedzina i nie będziemy się nią zajmowali dalej. Zaś skoncentrujemy się na tych negatywnych zdarzeniach.

Mapa ryzyka

Pierwszy krok to stworzenie listy wszystkich możliwych ryzyk jakie mogą mieć negatywny wpływ na naszą firmę, i przypisanie każdej pozycji z listy wysokość prawdopodobieństwa takiej sytuacji oraz skutków oddziaływania jakie będzie miała. Warto każdą ewentualność opatrzyć jakimś komentarzem. Poniżej przygotowałem mała próbkę takiej listy dla sklepu internetowego.

l.p. Ryzyko Prawdopodobieństwo Skutki oddziaływania
1 Błąd działania skryptu sklepu Wysoki Małe
2 Kontrola z US Niskie Średnie
3 Kontrola z GIODO Niskie Duże
4 Kontrola z UOKIK Niskie Duże
5 Atak hakera Średnie Duże
6 Utrata przesyłki Duże Małe
7 Zalanie magazynu Niskie Duże

Przy tworzeniu listy warto porozmawiać dodatkowo z kimś np. z rodziny aby mieć na nią świeży punkt widzenia. Oczywiście powyższa list jest zdecydowanie za krótka i nie wyczerpuje wszystkich możliwości. Kiedy już wymyślimy jakie ryzyka dotyczą naszej firmy możemy przejść do następnego kroku jakim jest stworzenie faktycznej mapy ryzyk, czyli wstawiamy numery naszych ryzyk do macierzy jak poniżej.

Skutki oddziaływania
Prawdopodobieństwo
Małe Średnie Duże
Wysokie  1/6
Średnie  5
Niskie 2 3/4/7

TARA

Znając ryzyka jakie towarzyszą naszej działalności i ich położenie na mapie ryzyka możemy zacząć zmniejszać ich wpływ na naszą firmę. Istnieją 4 podstawowe strategie jakie można zastosować w celu zmniejszenia ryzyka:

  1. Przekazanie (transfer) – np. poprzez ubezpieczenie, zwykle dotyczy to ryzyk z grupy o niskim prawdopodobieństwie ale dużym wpływie jak zalanie magazynu;
  2. Unikanie (avoid) – unikać powisimy ryzyka o dużym prawdopodobieństwie i dużym wpływie, np. nie rozpoczynając konkretnej aktywności;
  3. Minimalizacja (reduce) – warto minimalizować wszystkie ryzyka, poprzez wprowadzanie odpowiednich metod postępowania np. raz w miesiącu tworzymy backup całego naszego serwera;
  4. Zaakceptowanie (accept) – najprostsze ryzyka czasami po prostu należy zaakceptować, prowadzenie przedsiębiorstwa wiąże się przecież z podejmowaniem ryzyka w celu osiągnięcia rezultatów.

Podsumowanie

Prowadzenie przedsiębiorstwa wiąże się z podejmowaniem ryzyka w celu osiągnięcia zysku. Podstawową kwestią jest na ile jesteśmy to ryzyko połknąć (jaki jest nasz apetyt na ryzyko) następnie należy poznać naszego przeciwnika czyli ryzyka. Dopiero bycie świadomym wszystkich ryzyk daje nam szanse zastosowanie zawczasu odpowiednich strategii. Dlatego powyższe ćwiczenie warto przeprowadzać systematycznie np. co pół roku aby sprawdzać, czy coś nie uległo zmianie w naszym apetycie na ryzyko albo w ryzykach występujących w naszym otoczeniu.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Maj
10
2014

Ustawa o prawach konsumenta

9 maja 2014 Sejm przyjął ustawę o prawach konsumenta, która wdraża w Polsce dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/83/EU w sprawie praw konsumentów. Rzeczona dyrektywa harmonizuje prawa konsumentów na terenie całej Unii Europejskiej. Wszystkich handlujących w internecie czekają na wprowadzone przez nią zmiany, jest ich bardzo dużo i dotyczą nie tylko sprzedaży na odległość.

Prawo do odstąpienia od umowy

Konsument zawierając umowę poza lokalem przedsiębiorstwa albo na odległość, a w szczególności dokonując zakupu poprzez internet ma ograniczone możliwości zapoznania się z cechami kupowanego przedmiotu. Dlatego ustawodawca umożliwia dokonanie odstąpienia od umowy kupna/sprzedaży. Kupujący jak i sprzedający powinni pamiętać, że przepisy te nie dotyczą zakupów na aukcjach  oraz zakupu przedmiotów wykonywanych na specjalne zamówienie klienta. (Artykuł 38 ustawy).

Czternaście zamiast dziesięciu dni na odstąpienie od umowy

Artykuł 27 ustawy wydłuża termin w którym konsument może odstąpić od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa do czternastu dni liczonych od objęcia rzeczy przez kupującego. Odstąpienie od umowy wymaga od konsumenta oświadczenia, przy czym czternastodniowy termin zostaje zachowany jeżeli takowe zostanie przekazane przedsiębiorcy w jego trakcie. Przedsiębiorca ma obowiązek przekazać konsumentowi na trwałym nośniku potwierdzenie otrzymania oświadczenia.

Nowe przepisy wydłużyły okres odstąpienia od umowy,  czytając liczne komentarze pojawiające się w internecie zauważyłem obawy pojawiający się w wypowiedziach niektórych przedsiębiorców, że teraz klienci będą „wypożyczali” przedmioty zamiast je kupować. Moim zdaniem uczciwy sprzedawca nie powinien obawiać się takich sytuacji gdyż „wypożyczanie” przedmiotów jest zjawiskiem marginalnym.

Czternaście czy 365 dni na odstąpienie od umowy

Jeżeli sprzedawca nie poinformuje kupującego o przysługującym mu prawie do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni (w trybie artykułu 27) wtedy konsument ma prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 12 miesięcy (art. 29).  Okres ten skraca się do 14 dni po przekazaniu takiej informacji konsumentowi.

Koszty zwrotu przedmiotu

Nowa ustawa precyzuje, że to konsument ponosi koszty zwrotu (art. 34)  chyba, że przedsiębiorca nie poinformuje kupującego o konieczności poniesienia tych kosztów.

Zwrot płatności

Ustawa wymaga, aby sprzedawca zwrócił klientowi wszystkie dokonane płatności w tym koszty dostawy (art. 32.1). W świetle artykułu 33 przedsiębiorca dokonuje zwrotu kosztów najtańszej oferowanej formy dostawy. Czyli jeżeli najtańszą oferowaną formą dostawy jest list polecony ekonomiczny w cenie 6 złotych a klient zamówił wysyłkę kurierem za 16 złotych sprzedawca nie jest zobowiązany do zwrotu 16 złotych. Patrząc z perspektywy najlepszych praktyk działania sklepów internetowych przedsiębiorca powinien zwracać pełna kwotę zamówienia.

Kiedy kupujący użył produktu

Jeżeli przedsiębiorca poinformował kupującego o prawie do odstąpienia od umowy a ten w czasie opisanych wcześniej 14 dni skorzysta z przedmiotu w sposób przekraczający tylko stwierdzenie charakteru i cech rzeczy, wtedy konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości  rzeczy.

Jest to ukłon w stronę sprzedawcy, który często traci na zwrocie przedmiotu gdyż takowy nie nadaje się do ponownej sprzedaży. Jednak dopiero przyszłość pokaże, czy ten przepis nie pozostanie martwy.

Obowiązkowe informacje przy sprzedaży na odległość

Nowa ustawa nakłada i precyzuje wymogi przekazania przed zawarciem umowy konsumentowi odpowiednich informacji.

  1. Głównych cech przedmiotu umowy;
  2. Danych identyfikujących firmę oraz organie rejestrującym działalność gospodarczą;
  3. Adresie pocztowym przedsiębiorstwa, numerze telefonu/faksu, adresie poczty internetowej oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;
  4. Łącznej cenie przedmiotu wraz z podatkiem oraz innych kosztach jak np. przesyłki;
  5. kosztach porozumiewania się na odległość;
  6. sposobie i terminie zapłaty;
  7. sposobie i terminie spełnienia świadczenia;
  8. trybie i terminie odstąpienia od umowy;
  9. kosztach zwrotu w przypadku odstąpienia od umowy;
  10. obowiązku poniesienia kosztów zwrotu chyba, że przedsiębiorca postanowił je przejąć;

Ciężar dowodu spełnienia obowiązków informacyjnych spoczywa na przedsiębiorcy. Przy czym przedsiębiorca ma obowiązek przekazania umowy a w tym wyżej wymienionych informacji konsumentowi na trwałym nośniku najpóźniej w chwili dostarczenia rzeczy lub przed rozpoczęciem świadczenia usług. Pojęcie trwałego nośnika zostało zdefiniowane przez ustawodawce jako materiał albo urządzenie umożliwiające konsumentowi przechowanie i odtworzenie tych informacji w przyszłości.

Zmiany procesu zamawiania

Nowe przepisy nakładają na przedsiębiorcę dodatkowe obowiązki w chwili składania przez konsumenta zamówienia.

Zapłata

Jeżeli konsument musi dokonać zapłaty, przedsiębiorca musi mu dostarczyć informacji opisanych powyżej. Oraz sprzedawca musi zapewnić, że konsument wyraźnie potwierdził to iż rozumie, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty. Jeżeli zamówienie potwierdza się przyciskiem (np. w sklepie internetowym), w takim przypadku przycisk ten powinien być opisany „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” albo równoważnym.

W przypadku sklepów internetowych przedsiębiorca musi poinformować o ograniczeniach dotyczących dostarczenia przedmiotu zamówienia oraz akceptowanych form płatności.

 Pięćdziesiąt złotych

Przepisów ustawy nie stosuje się do umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa, jeżeli konsument jest zobowiązany do zapłaty kwoty nieprzekraczającej 50 złotych.  Przy czym takie sformułowanie tego przepisu precyzuje, że wszystkie postanowienia ustawy dotyczą sprzedaży na odległość (umowy zawarte na odległość).

Niniejszy artykuł jest wyrazem wiedzy i poglądów autorów i nie może być podstawą do wysuwania jakichkolwiek roszczeń. Właściciel serwisu nie gwarantuje, że zawarte w dokumencie informacje są zgodne z prawdą i nie ponosi odpowiedzialności za szkody, jakie mogą wyniknąć w wyniku podjęcia decyzji na podstawie informacji zawartych w niniejszym dokumencie.

Maj
4
2014

Zakładamy sklep internetowy – część 4

Rejestracja w GIODO

To już czwarty wpis o zakładaniu sklepu internetowego. Jak już poznaliśmy konkurencję, policzyliśmy nasz biznes, wybraliśmy dostawców i skrypt oraz zarejestrowaliśmy działalność gospodarczą możemy zacząć działać. Ponieważ prowadzić sklep internetowy w odróżnieniu od sklepu stacjonarnego dowiadywali się będziemy wielu informacji o naszych klientach jak imię, nazwisko, adres, telefon, e-mail itd. dlatego też podlegamy Ustawie o ochronie danych osobowych. Ustawa ta nakłada na przedsiębiorcę wymóg rejestracji każdego spisu danych osobowych u Generalnego Inspektora Danych Osobowych (GIODO). O tym jak przebiega proces rejestracji prezentowałem w poprzednim wpisie.

W przypadku kontroli z GIODO ewentualnie na wniosek GIODO podczas rejestracji możemy być zmuszeni do przedstawienia kilku dokumentów:

  • Polityki Bezpieczeństwa
  • Instrukcji Zarządzania Systemem Informatycznym
  • Umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych np. z pisana z dostawcą hostingu (to warto wziąć pod uwagę wybierając hosting dla naszego serwisu, niestety jeszcze nie wszyscy dostawcy usług skłonni są podpisywać takie umowy)
  • Formularzy dokumentów:
    • Upoważnienia do przetwarzania danych osobowych
    • Ewidencji upoważnień
    • Klauzuli o zachowaniu poufności

Wszystkie powyższe dokumenty powinny być przygotowane w chwili rejestracji zbioru w GIODO. Lubiący profesjonalne podejście do sprawy mogą skontaktować się z kancelariami prawnymi wyspecjalizowanymi w tematyce i zapłacić za przygotowanie tych dokumentów.

Warto zwrócić też uwagę ile wniosków należy przygotować, każdy cel zbierania danych osobowych to jeden zbiór danych w interpretacji GIODO, tak więc lista klientów wykorzystywana na potrzeby realizacji zamówienia to jeden zbiór i wymaga jednego wniosku. A jeżeli chcemy prowadzić jeszcze newsletter to jest to kolejny zbiór danych i będzie wymagał złożenia osobnego wniosku.

Dane osobowe

Zastanówmy się co może być danymi osobowymi, bez wątpienia imię, nazwisko, adres klienta. Definicja jest dosyć szeroka gdyż są to wszelakiego typu informacje które umożliwiają jednoznaczne rozpoznanie osoby. Dlatego do listy danych osobowych należy dodać nr. telefonu, adres IP, adres e-mail, nazwę użytkownika w naszym jak i w innych portalach (e.g. Facebook).

Polityka prywatności

Przy okazji tworzenia różnych instrukcji i rejestracji w GIODO warto się zastanowić nad stworzeniem Polityki Prywatności naszego sklepu. W odróżnieniu od instrukcji i polityk wymaganych przez Ustawę jest to dokument, którym możemy podzielić się z naszymi klientami na stronie internetowej. Pamiętajmy, że instrukcje i polityki mogą zawierać wiele ważnych informacji na temat działania i zabezpieczeń systemów informatycznych, dlatego z założenia są dokumentami wewnętrznymi firmy.

Polityka prywatności powinna zawierać następujące informacje:

  • oznaczenie Administratora Danych (czyli informacje o firmie jak nazwa, adres, REGON);
  • informacje jakie dane są zbierane automatycznie przez sklep, statystyki strony inte rentowej itd.;
  • jakie informacje są zbierane przy okazji rejestracji w naszym sklepie oraz podczas dokonywanie zakupów;
  • w jaki sposób sklep będzie komunikował się z klientem (np. czy będzie wysyłany newsletter);
  • komu będziemy udostępniali informacje (np. firmie kurierskiej);
  • jakie podjęliśmy środki techniczne zabezpieczające dane (np. szyfrowanie połączeń SSL);
  • informacje o obowiązkach klientów (np. nie przekazywania haseł innym osobom);
  • prawa klientów w zakresie danych osobowych.

Powodzenia przy rejestracji w GIODO i tworzeniu wszystkich wymaganych dokumentów.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Maj
1
2014

Rejestracja w GIODO – to nic trudnego

We wcześniejszym poście pisałem, że rejestracja w GIODO nie jest trudna i tak jest. Jednak postanowiłem cały proces przybliżyć. Oczywiście z zastrzeżeniem, że nie jestem prawnikiem i prezentuję moje rozumienie całego procesu.

http://egiodo.giodo.gov.pl/index.dhtml

Zacznijmy od otworzenia strony rejestracji, tam też wybieramy czy rejestrujemy czy dokonujemy zmiany w informacjach o wcześniej zarejestrowanym zbiorze.

Dalej podajemy nazwę zbioru, np. Lista klientów sklepu internetowego, oraz dane administratora danych osobowych. W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej są to dane firmy i jej właściciela chyba, że oddelegował te aktywności na pracownika albo zewnętrzną firmę.

Dane przedstawiciela wnioskodawcy, jeżeli ktoś (np. prawnik) składa wniosek w naszym imieniu. Wszystkie Zosie Samosie mogą pominąć ten punkt.

Jeżeli mamy podpisana umowę o powierzenie przetwarzania danych osobowych podajemy dane firmy, której powierzyliśmy. Umowy tego typu podpisuje się z dostawcami usług internetowych (e.g. u którego utrzymujemy serwer sklepu) albo firmie od której wykupujemy skrypt sklepu w technologi SaaS. Dlaczego warto jest podpisać taka umowę napiszę wkrótce.

Zaznaczamy jaką mamy podstawę prawną do przetwarzania danych, albo jest to zgoda na przetwarzanie np. doubleopt (podwójne potwierdzenie) w newsletterze ewentualnie jeszcze, że przetwarzanie jest konieczne do realizacji umowy.

W kolejnym kroku podajemy cele przetwarzania danych (np. wywiązywanie się umowy kupna sprzedaży albo marketingowy). Zgodnie z interpretacją na stronie GIODO, jeżeli poza sprzedażą, planujemy rozsyłać newsletter to musimy zarejestrować dwa zbiory danych czyli listę klientów związaną ze sprzedażą oraz tych, którzy zamówili newsletter.

Opisujemy kategorię osób jakich dane będą przetwarzane np. klienci sklepu internetowego.

Zaznaczamy jakie dane będą przetwarzane.

Wypisujemy inne dane osobowe, które nie były wypisane w poprzednim kroku.

W kroku 10 musimy zaznaczyć czy będziemy przetwarzali dane specjalne np. wyznanie itd. Zwykły sklep internetowy zapewne może przejść do punktu 11.

Następnie podajemy skąd będą pochodziły dane czy tylko od osób, które je podają, czy jeszcze z innych źródeł (np. zakup danych osobowych – nie polecany).

W kroku 12 podajemy czy dane będą udostępniane innym podmiotom np. firmie kurierskiej, firmie prowadzącej marketing itd.

Jeżeli zamierzamy przekazywać dane, musimy podać jakim firmom.

W kroku 14 podajemy czy dane osobowe będą przekazywane do państw trzecich.

W następnym kroku pytani jesteśmy jak zamierzamy przetwarzać dane, punkty są oczywiste.

Następnie podajemy jakie jakie środki podejmujemy aby chronić dane osobowe.

Rozporządzenie mówi jasno, że jeżeli przetwarzamy dane osobowe z wykorzystaniem internetu musimy zapewnić wysoki poziom bezpieczeństwa danych. Co za tym się kryje warto poczytać w rozporządzeniu MSWiA Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych (Dz.U. nr 100, poz. 1024)

Już prawie koniec, podajemy adres mail na który chcemy otrzymać potwierdzenie oraz do późniejszego logowani. Załączników nie musimy dodawać.

W zależności czy posiadamy podpis elektroniczny czy nie, albo podpisujemy wniosek albo musimy go wydrukować. Ja nie posiadam podpisu dlatego drukuję wniosek i wysyłam go pocztą po podpisaniu długopisem.

Koniec, teraz idziemy na pocztę i wysyłamy wydrukowana wersję wniosku do GIODO. Następnie odczekujemy ok. miesiąca i możemy się cieszyć z rejestracji zbioru danych osobowych.

Małe zastrzeżenie, powyższa krótka instrukcja przedstawia stan na sierpień 2012. Nie jestem prawnikiem i prezentuję moje rozumienie całego procesu oraz prawa o ochronie danych osobowych. Nie biorę odpowiedzialności za błędy, które mogą wyniknąć ze stosowania moich wskazówek, robicie to na własną odpowiedzialność. Jeżeli, ktoś nie czuje się pewny  sugeruję skorzystanie z usług kancelarii prawnych specjalizujących się w tematyce ochrony danych osobowych.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Strony:«1234»