Gru
29
2014

Nowe regulacje odnośnie ochrony danych osobowych, już od 1 stycznia 2015

Po zmianach wprowadzonych 25 grudnia 2014, które spowodowały rewolucje w wielu regulaminach sklepów internetowych władza ustawodawcza dała szanse pracy kolejnym kancelariom prawniczym wspierający sklep internetowe. Wraz z ustawą o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej z 7 listopada 2014, pomiędzy zmianami w Kodeksie Pracy, prawie energetycznym i wieloma innymi ustawami wprowadzono ważne uproszczenia w metodzie rejestrowania zbiorów danych osobowych. Niestety tekst jednolity ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych po zmianach nie został jeszcze opublikowany, zaś GIODO nie informuje o zmianach na swojej stronie, dlatego nie wiemy jak zmiany będą interpretowane.

Artykuł 9 ustawy o ułatwieniu zmienia brzmienie kilku artykułów w ustawie o ochronie danych osobowych.  Według nowych przepisów Administrator Danych Osobowych (e.g. właściciel sklepu internetowego) nie ma obowiązku bezpośredniego rejestrowania zbioru w GIODO (z wyłączeniem zbiorów,  o których mowa w art. 27 ust. 1 o ochronie danych osobowych np. rasa, poglądy polityczne) pod warunkiem powołania Administratora Bezpieczeństwa Informacji (ABI), który musi zostać zarejestrowany w GIODO (nowy artykuł 36a -36 c ustawy o ochronie danych osobowych).

W przypadku powołania ABI, GIODO zwraca się do ABI o dokonanie sprawdzenia:

a) sprawdzanie zgodności przetwarzania danych osobowych z przepisami o ochronie danych osobowych oraz opracowanie w tym zakresie sprawozdania dla administratora danych,
b) nadzorowanie opracowania i aktualizowania dokumentacji, o której mowa w art. 36 ust. 2, oraz przestrzegania zasad w niej określonych,
c) zapewnianie zapoznania osób upoważnionych do przetwarzania danych osobowych z przepisami o ochronie danych osobowy;

Podsumowując, wprowadzona zmiana zgodnie z nazwą ustawy, którą ja wdrożono powinna stanowić ułatwienie, jednak brakuje interpretacji dla niej w szczególności otwartą kwestią pozostaje co z już zgłoszonymi zbiorami?

Podstawy prawne:


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.
Gru
17
2014

Kiedy system zawodzi

Do tej pory uważałem Paczkomaty InPost za świetny pomysł biznesowy i bardzo wygodne rozwiązanie dla klientów. Dziś miałem okazję przekonać się osobiście co się stanie kiedy system osiągnie szczyt swoich możliwości i w Paczkomacie przesyłki się nie zmieszczą, o co w okresie przedświątecznym nie trudno.

Zamiast standardowego SMS-a z numerem przesyłki i kodem do jej odebrania przyszła informacje:

UWAGA ZMIANA! Wyjątkowo zapraszamy po odbiór paczki … u Mikołaja PRZY! Paczkomacie … od teraz do 21:00

Niestety, w moim przypadku Mikołajem był zasapany Pan (któremu swoją drogą współczuję nieciekawej roli) z przewieszonym przez szyję identyfikatorem InPost przy minivanie z kogutem korporacji taksówkarskiej z przesyłkami wrzuconymi do bagażnika a listą pokwitowań przechodzącą z ręki do ręki osoby odbierającej. Kolejka chętnych dosyć długa, Pan z zerową świadomością jak wydawać przesyłki wydawał je przypadkowym osobom z telefonem znającym numer przesyłki bez sprawdzenia danych osobowych. Nie jestem też przekonany czy uda mu się otrzymać zapłatę za wszystkie przesyłki za pobraniem.

Niestety eleganckie rozwiązanie biznesowe jakim jest Paczkomat ma nader kiepskie procesy stojące za nim co się dzisiaj ujawniło w momencie zatkania się systemu.

Lis
10
2014

Jeżeli nie Google Analytics to co?

Prowadząc sklep internetowy inwestujemy w reklamę, pozyskujemy opinie i robimy wszystko aby zwiększyć ruch an stronie sklepu, który ma przełożyć się na co raz większą sprzedaż. Kiedy pozyskamy już ruch dla naszej strony warto dowiedzieć się które z naszych aktywności przynoszą najlepszy skutek aby je zintensyfikować.  W tym celu wykorzystuje się różne rozwiązania mające na celu analizę ruchu na stronie. Najpopularniejszym jest Google Analytics jednak warto poznać rozwiązania konkurencyjne.

PIWIK

Jest ważną alternatywą dla Google rozwijaną od 2007 roku w Wielkiej Brytanii, bazującą na otwartym kodzie. Umożliwia śledzenie danych w czasie rzeczywistym, analitykę e- commerce, konwersję celu i zdarzeń, geolokalizację i wiele innych analiz w tym analitykę w wersji mobilnej. Wersja podstawowa jest darmowa, istnieją również plany pro w ramach których otrzymuje się wsparcie techniczne. W planach jest rozwój analizy testów A\B oraz w drożenie łącza z głównymi systemami CRM.

PIWIKKISSmetrics

Za jedyne 179$ miesięcznie możemy się dowiedzieć nie tylko co się dzieje na naszej stronie ale faktycznie kto tego dokonał, niezależnie czy wrócił do naszej strony po 3 czy 6 miesiącach. A to wszystko w celu optymalizacji konwersji. Umożliwia testy A\B i wiele innych analiz.

Kiss metricsOWA

Dla wszystkich ceniących prywatność i lubiących samodzielność, wystarczy własny serwer aby wykorzystywać własne, niezależne statystyki w 100% za darmo (Licencja GPL). Wszystko co oferuje Google Analytics na własnych zasadach. Dostępna jest też w postaci plugin do WordPress-a, dlatego może być ciekawą alternatywą dla osób rozwijających swój biznes w oparciu o tą właśnie platformę.

OWAMouseflow

Tonie jest 100% alternatywa dla Google Analytics raczej uzupełnienie, gdyż umożliwia tworzenie map poruszania się klientów po stronie internetowej nie tylko na podstawie kliknięć linków ale faktycznych ruchów myszki. Technologia w zasadzie jest prosta, zgodnie z informacjami na stronie dostawcy skrypt wysyła w krótkich (sekundowych) odstępach czasu informacje o pozycji kursora, analiza zachowania klienta jest zostawiona właścicielowi strony. Wszystko dostępne w różnych planach opłat w zależności od wielkości ruchu na stronie.

MouseflowNa rynku dostępne jest wiele innych, zwykle płatnych platform analitycznych udostępniających rożnego typu analizy. Część z nich powiązana jest z innymi usługami np. web- marketing. Inne są nastawione na wspieranie urządzeń mobilnych. Każdy znajdzie odpwoiednie narzędzie dla swoich potrzeb.

Paź
17
2014

Więcej zmian w prawie dla sklepów internetowych w grudniu 2014

Nowe przepisy odnośnie sprzedaży żywności

Wszyscy sprzedawcy internetowi zapewne już wiedzą o zmianach w prawach konsumentów wchodzących w życie 25 grudnia 2014 roku (pisałem o nich na łamach naszego bloga). Ci, którzy przez internet sprzedają produkty spożywce powinni pamiętać jeszcze o jednej dacie a mianowicie 13 grudnia 2014 kiedy to w życie wejdzie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr. 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności.

Wszyscy prowadzący sklepy internetowe z towarami spożywczymi muszą wiedzieć, że w raz z producentami żywności są odpowiedzialni za dostarczenie konsumentowi finalnemu informacji o produkcie przewidzianych w rozporządzeniu. Wymienione rozporządzenie precyzuje jakie informacje muszą zostać przekazane klientowi przed dokonaniem przez niego zakupu oraz w jaki sposób. W szczególności nacisk został położony na przekazanie informacji na temat czynników alergicznych, które powinny zostać wyróżnione na stronie poprzez pogrubienie, kursywę albo pogrubienie.

Nowe wymogi przy prezentacji żywności

Następujące informacje muszą zostać przedstawione klientowi przed zakupem:

  • nazwa produktu;
  • wykaz składników wraz z wyróżnieniem produktów alergicznych;
  • listę wszystkich składników oraz substancji pomocniczych wykorzystanych przy produkcji wymienione w załącznikach do rozporządzenia;
  • podanie dokładnej ilości składników lub kategorii składników;
  • ilość netto produktu;
  • datę przydatności do spożycia (ta informacja nie musi być dostępna na stronie sklepu, jednak z perspektywy najlepszych praktyk powinna się znaleźć na niej);
  • wszystkie specjalne warunki przechowywania i przetwarzania produktu;
  • nazwę firmy wprowadzającej żywności na rynek;
  • kraj i miejsce pochodzenia;
  • instrukcję użytkowania jeżeli kupujący może nie być wstanie wykorzystać produktu bez niej;
  • w przypadku produktów o zawartości alkoholu ponad 1,2% musi zostać podana dokładna zawartość;
  • informacje o wartości odżywczej (wymagane) w przeliczeniu na 100 g albo 100 ml produktu oraz porcję:
    • wartość energetyczna;
    • ilość tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych; węglowodorów, cukrów, białek oraz soli.

W przypadku niektórych produktów rozporządzenie precyzuje jakie szczegółowe informacje mają zostać podane.

Podsumowanie

Po 13 grudnia 2014 nie będzie można legalnie sprzedawać żywności w sklepie internetowym bez podania powyżej wymienionych informacji. Warto zwrócić uwagę, że rozporządzenie precyzuje nie tylko zakres informacji ale również metodę ich prezentacji, co w przypadku sklepu internetowego może wymagać zmiany obecnego wyglądu strony.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Paź
11
2014

e- commerce idzie na export

Według raportu firmy OC&C Strategy aż 8% obrotu e- commerce ze sprzedaży detalicznej na świecie generuje eksport. Prognozy twierdzą, że wartość ta będzie rosła o 30% rocznie aby osiągnąć 18% obrotu w 2020. Głównymi krajami dominującymi obecnie są Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia oraz kraje Skandynawskie. Podstawowymi dobrami eksportowanymi są ubrania pochodzące z Wielkiej Brytanii oraz Francji.

Główny kluczem do rozwoju eksportu w e- commerce jest posiadanie strony sklepu w różnych językach na kontynencie Europejskim oczywiście angielskim i niemieckim, zaś w Stanach Zjednoczonych angielskim i hiszpańskim.

Liderami w zakresie eksportu są Amazon jak i eBay, którzy są prawdziwymi globalnymi potęgami w zakresie ponadgranicznej sprzedaży przez internet. Za nimi w statystykach pojawiają pokazują się specjalistyczne, międzynarodowe marki jak np. Zelando. Zaś w przypadku firm prowadzących sprzedaż zarówno w internecie jak i również w tradycyjnych kanałach bardzo silnie zaznaczają się marki Skandynawskie jak IKEA i H&M.

Decydując się na rozwój naszego sklepu w różnych krajach należy rozważyć:

  • strategie cenowe od jednej ceny w jednej walucie do różnych cen w różnych walutach;
  • strukturę zarządzania projektami;
  • kolejność otwierania się na nowe rynki;
  • współpracę z lokalnymi albo globalnymi partnerami na przykład w zakresie dostaw i form płatności w przypadku których ciągle nie ma jednego globalnego lidera;
  • formy reklamy dostosowane do kultury danego rynku np. modelki z danego kraju.
Wrz
17
2014

m- commerce 2014 wg. Adobe i KPMG

Rynek m- commerce rozwija się coraz prężniej wraz z ciągłym rozwojem urządzeń mobilnych (smartfon-ów oraz tabletów). Zauważają to tez biznesmeni rozumiejąc, że dopiero integracja wszystkich kanałów sprzedaży stworzy pełne szanse rozwoju. Dlatego też aż 40% z nich stwierdziło, że planują rozwijać technologie mobilne. (w.g raportu KPMG o sprzedaży detalicznej 2014).

Dodatkowe światło na rozwój m- commerce rzuca raport firmy Adobe o Amerykańskim rynku mobilnym (raport Amerykańskiego rynku mobilnego 2014) gdzie wskazane zostało, że Pinterest jest główną platformową socjalną wykorzystywaną w urządzeniach mobilnych , iMessage (aplikacja do wymiany wiadomości w środowisku iOs) jest zdecydowanie częściej wykorzystywana do przekazywania sobie artykułów niż media socjalne oraz iBeacons oraz GEO znakowanie stające się elementem głównego nurtu m- commerce.

Łącząc oba raporty można dojść do wniosku, że główną strategią powinno być łączeni strategii sprzedaży pomiędzy m- commerce a tradycyjnymi sklepami na przykład poprzez technologie iBeacons albo Geo znakowanie przy czym głównym wyzwaniem powinno być zachowanie spójności strategi cenowych.

Sie
14
2014

Strony z certyfikatem SSL są premiowane w wynikach Google

W środę 6 sierpnia 2014 Google ogłosił, że strony zabezpieczone certyfikatami SSL czyli wykorzystujące protokół HTTPS uzyskują wyższy ranking niż pozostałe. Według analityków firmy Google Zineb Ait Bahajji i Gary Illyes przez kilka ostatnich miesięcy rozwiązanie było testowane i rezultaty były pozytywne.

Na dzień dzisiejszy wykorzystywanie protokołu HTTPS przez stronę wpływa tylko w minimalnym stopniu na pozycję strony w rankingu, wpływając na mniej niż 1% wszystkich kwerend na całym świecie. Jak twierdzą przedstawiciele firmy Google w przyszłości wpływ ten może być zostać zwiększony. W najbliższym czasie możemy spodziewać się wskazówek od firmy Google jak stosować protokół HTTPS.

Ten ruch firmy Google podzielił środowisko związane z internetem. Z jednej strony stosowanie zabezpieczeń i ich promowanie należy uznać za pozytywne posunięcie. Z drugiej strony koszty prowadzenia stron internetowych mogą wzrosnąć ze względu na koszty certyfikacji oraz wzrost wykorzystania zasobów serwerów przez strony wykorzystujące protokół HTTPS. Tego typu inwestycje mogą  być poza zasięgiem wielu drobnych posiadaczy stron internetowych o ciekawej treści a przez mogą utracić część ruchu organicznego.

W tym miejscu należy przypomnieć, że zgodnie z Polskim prawem wszystkie strony prowadzące sprzedaż przez internet muszą posiadać certyfikat SSL.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Lip
12
2014

Klauzule abuzowane czerwiec 2014

Rejestr klauzul abuzowanych prowadzony przez UOKiK opiewa już na 5719 wpisów i  ciągle przybywa nowych, głównie za sprawą działalności różnych Stowarzyszeń Konsumenckich jak również przedsiębiorców, którzy nie zwracają uwagi na aspekty prawne swojej działalności . Przy czym zastanawiające jest, że przedsiębiorcy łamią ciągle te same przepisy i to pomimo licznych akcji uświadamiających. Poniżej wyjątki z klauzul ostatnio dodanych do spisu.

Ograniczanie prawa klienta do odstąpienia od umowy.

Klient będący konsumentem ma prawo do odstąpienia od zawartej umowy w terminie 10 dni od dnia wydania rzeczy (otrzymania towaru), bez podania przyczyny, składając oświadczenie na piśmie oraz dokonując zwrotu towaru wraz z oryginalnym dowodem zakupu (faktura VAT)

Zwracany towar należy odesłać kurierem razem z otrzymanym wraz z nim potwierdzeniem, paragonem lub fakturą VAT oraz informacją o numerze konta, na jaki należy zwrócić pieniądze

Według prawa konsument ma prawo do zwrotu towaru ale już nie musi zwracać przedsiębiorcy ani dowodów zakupu, ani tez nie musi składać oświadczeń na piśmie.

Zwrotowi nie podlegają opłaty dodatkowe związane z przeprowadzeniem transakcji, jeśli w danym przypadku takowe występowały na dokumencie sprzedaży (opłaty za dostawę, opłata za płatność w kanale internetowym „eCard”)

Przedsiębiorca zobowiązany jest do zwrotu całej kwoty uzyskanej od klienta w ramach procesu sprzedaży, wynika to z zasady, że w przypadku odstąpienia od umowy uznawana jest ona za niebyłą.

 Błędy w danych technicznych

Sklep (…) zastrzega sobie prawo do odmowy realizacji zamówienia w przypadku gdy na stronach sklepu wystąpią nieoczekiwane błędy polegające na wyświetleniu niewłaściwej ceny lub podaniu informacji o dostępności towarów niezgodnej ze stanem faktycznym

Każdy ma prawo do błędu i to jest fakt, jednak nie można zastrzegać w regulaminie tego w regulaminie. W przypadku błędu po stronie sklepu (np. braku towaru) klientowi przysługuje odstąpienie od umowy ze względu na niezgodność towaru z umową. Jeżeli błąd może narazić przedsiębiorcę na straty można tego uniknąć, co postaram się też opisać.

Niestandardowe klauzule niedozwolone

Pomiędzy standardowymi klauzulami spotkać można przypadki wymagające dalszego zagłębienia się, przykładem może być poniższa klauzula wpisana na listę po procesie z jedną z większych księgarni wysyłkowych:

„W przypadku podejrzenia podania nieprawdziwych danych lub nieuczciwych zamiarów zamawiającego, Księgarnia zastrzega sobie prawo niewysłania towaru”

Bazując na art. 385 pk 8 k.c. sąd uznał, że klauzula kształtuje prawa i obowiązki jednostronnie w stosunku do konsumenta bez możliwości ich negocjacji (umowa w postaci regulaminu na stronie internetowej). Musimy pamiętać, że z perspektywy profesjonalisty, jakim jest przedsiębiorca prawo wymaga podwyższonych mierników staranności (art. 355 pkt. 2 k.c.) które też brane są pod uwagę przez sądy. Dlatego zabronione jest jednostronne kształtowanie regulaminów.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Lip
8
2014

E-Nadawca a użyteczność

Doceniam wysiłki wkładane przez Pocztę Polskę w celu poprawy, jakości świadczonych usług oraz otwieranie się na elektroniczny kontakt z klientem. Dochodzę jednak do wniosku, że w ramach platformy E- nadawca klient jest ciągle petentem.

Cały cyfrowy świat  dąży do tego, aby kontakt z wszelakiego typu usługami komputerowymi stawał się pewną formą „przeżycia (experince)”. Różnego typu specjaliści od użyteczności wypowiadają się jak należy stworzyć taki interface, aby był jak najbardziej nastawiony na klienta. Dodatkowo podkreśla się, że w nieodległej przyszłości algorytmy wyszukiwarek, jako główny element różnicujący strony będą brały pod uwagę użyteczność strony dla klienta. Użyteczności rozumianej jako subiektywnej przyjemności, pożytku lub zadowolenia płynącego z kontaktu z daną stroną.

Z przykrością należy stwierdzić, że system E-nadawca jest w znacznym stopniu zaprzeczeni powyższych praktyk pomimo, że został tworzony na przełomie 2012/2013, czyli całkiem nie tak dawno.

Klient biznesowy czy indywidualny

Z racji ilości nadawanych przesyłek i kilku jeszcze innych powodów mam podpisana z Pocztą Polską umowę, czyli mogę nadawać przesyłki bez naklejania znaczków jedynie przystawiając odpowiednią pieczątkę. Ponieważ przekonałem się do Paczek Mini, które można aktywować osobiście w systemie E-nadawca dlatego postanowiłem uruchomić E-nadawcę. Patrząc z perspektywy podpisanej umowy wybrałem konto dla klienta biznesowego. Po dwóch próbach udało się zarejestrować niestety Paczki Mini nie jest uwzględniona w mojej umowie, dlatego też nie istniała na liście na liście możliwych przesyłek. Ma to swoja logikę, ale czemu nie można wysłać innej przesyłki. Może ma to coś wspólnego  z faktem, że moja umowa obowiązuje tylko na dwóch wskazanych Urzędach Pocztowych w Łodzi i żadnym innym. Skomplikowany jest świat Poczty Polskiej, taki obrót spraw zmusił mnie do założenia drugiego konta w systemie E-nadawca, tym razem już jako klient indywidualny.

Jaki Urząd Pocztowy

E-nadawca

Trudny wybór Urzędu Pocztowego

Wybierając klienta indywidualnego czekają nas kolejne niespodzianki. Pierwszą jest wybór Urzędu Pocztowego, nie jest to takie proste gdyż lista obejmuje wszystkie Urzędy w Polsce a jest ich ponad 2500, na szczęście lista podzielona jest per województwo. Trudno zrozumieć dlaczego nie stworzono dwóch list wyboru. Albo, że podanie kodu nie powoduje automatycznego wybrania w końcu przypisanego mu urzędu pocztowego.

Wspominałem wcześniej, że moje spotkanie z e-nadawcą wynikało z nadawania Paczki Mini, ważną cechą tej usługi jest to, że należny zadeklarować Urząd w którym zostanie nadana. Dużą niespodzianką przy pracy z E- nadawcą było dla mnie, że mimo wcześniejszego wyboru Urzędu (patrz wyżej) mój wybór nie chciał się przenosić na pozostałe podstrony, ale może robiłem coś źle.

Królestwo niebieskich przycisków

Mnogość różnych przycisków

Mnogość różnych przycisków

Wszystko widoczne, wszystkie możliwe opcje, każda ma swój własny przycisk. Ten najważniejszy dla postępu procesu nadawania oczywiście ukryty pomiędzy innymi. Zaiste cały interface jest bardzo intuicyjny w obsłudze.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Cze
26
2014

Ustawa o prawach konsumenta opublikowana

We wtorek w Dzienniku Ustaw została opublikowana ustawa o prawach konsumenta wdrażająca dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady. Ustalone zostało bardzo długie vacatio legis, czyli nowe prawo zacznie obowiązywać od 25 grudnia tego roku. Czyli ponad pół roku później niż zakładała to dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady przez co Polska naraża się na karę.

Najważniejszą zmianą podkreślaną przez UOKiK jest wydłużenie prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem i na odległość z 10 do 14 dni.

Pozostałe zmiany wprowadzone nowa ustawą zostały opisane we wcześniejszym wpisie.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Strony:«1234»