Maj
29
2014

Ryzyko

Wpis na temat ryzyka zainspirowała historia przedstawiona przez Piotra Michalaka na jego blogu o jego znajomym, który utrzymywał zdjęcia do aukcji na portalu Grono.net. Kiedy z dnia na dzień portal przestał istnieć, znajomy Piotra mógł tylko usiąść i popłakać. Dodatkową inspiracją była rekcja Piotra na temat komentarzy pod poprzednia historią mówiącą o tym, że każdy ma swoje pięty achilesowe i powinien się nimi zająć zanim zacznie rzucać kamieniami w innych. Całość można przeczytać pod adresem http://www.strategie-rozwoju.pl/blog/relacja-z-warszawy-3-piotr-motyl/

Dla mnie rzeczone pięty achilesowe są tak naprawdę ryzykami, które bierzemy na siebie jako przedsiębiorcy o których mamy pojęcie albo i nie.

Ok. zapewne powiecie, że zarządzanie ryzykiem to domena dużych korporacji a nie mikro, małych czy średnich firm. Bez wątpienia dużym jest łatwiej, gdyż mogą zatrudnić osobne osoby czy nawet całe działy zajmujące się zarządzaniem ryzykiem. Jednak mikro przedsiębiorca nie może moim zdaniem pozwolić sobie na zaniedbanie tego tematu gdyż ryzykuje często bardziej niż korporacje, gdyż ryzykuje sobą, swoją rodziną i jej przyszłością. Inni natomiast mogą powiedzieć, że wymaga to wiedzy niedostępnej szaremu Kowalskiemu, ewentualnie można zatrudnić konsultanta najlepiej z wielkiej 4-ki. Zanim jednak zapłacicie konsultantom sowitą fakturę za pracę, którą najprawdopodobniej i tak wykona praktykant powiem wam, że to nie jest takie trudne.

Ryzyko

Zacznijmy od definicji, ryzykiem nazwiemy wszystkie prawdopodobne zdarzenia, które mogą mieć pozytywny albo negatywny wpływ na działanie firmy. Oczywiście te pozytywne zdarzenia to są okazje, czy z nich będziemy umieli skorzystać, to oddzielna dziedzina i nie będziemy się nią zajmowali dalej. Zaś skoncentrujemy się na tych negatywnych zdarzeniach.

Mapa ryzyka

Pierwszy krok to stworzenie listy wszystkich możliwych ryzyk jakie mogą mieć negatywny wpływ na naszą firmę, i przypisanie każdej pozycji z listy wysokość prawdopodobieństwa takiej sytuacji oraz skutków oddziaływania jakie będzie miała. Warto każdą ewentualność opatrzyć jakimś komentarzem. Poniżej przygotowałem mała próbkę takiej listy dla sklepu internetowego.

l.p. Ryzyko Prawdopodobieństwo Skutki oddziaływania
1 Błąd działania skryptu sklepu Wysoki Małe
2 Kontrola z US Niskie Średnie
3 Kontrola z GIODO Niskie Duże
4 Kontrola z UOKIK Niskie Duże
5 Atak hakera Średnie Duże
6 Utrata przesyłki Duże Małe
7 Zalanie magazynu Niskie Duże

Przy tworzeniu listy warto porozmawiać dodatkowo z kimś np. z rodziny aby mieć na nią świeży punkt widzenia. Oczywiście powyższa list jest zdecydowanie za krótka i nie wyczerpuje wszystkich możliwości. Kiedy już wymyślimy jakie ryzyka dotyczą naszej firmy możemy przejść do następnego kroku jakim jest stworzenie faktycznej mapy ryzyk, czyli wstawiamy numery naszych ryzyk do macierzy jak poniżej.

Skutki oddziaływania
Prawdopodobieństwo
Małe Średnie Duże
Wysokie  1/6
Średnie  5
Niskie 2 3/4/7

TARA

Znając ryzyka jakie towarzyszą naszej działalności i ich położenie na mapie ryzyka możemy zacząć zmniejszać ich wpływ na naszą firmę. Istnieją 4 podstawowe strategie jakie można zastosować w celu zmniejszenia ryzyka:

  1. Przekazanie (transfer) – np. poprzez ubezpieczenie, zwykle dotyczy to ryzyk z grupy o niskim prawdopodobieństwie ale dużym wpływie jak zalanie magazynu;
  2. Unikanie (avoid) – unikać powisimy ryzyka o dużym prawdopodobieństwie i dużym wpływie, np. nie rozpoczynając konkretnej aktywności;
  3. Minimalizacja (reduce) – warto minimalizować wszystkie ryzyka, poprzez wprowadzanie odpowiednich metod postępowania np. raz w miesiącu tworzymy backup całego naszego serwera;
  4. Zaakceptowanie (accept) – najprostsze ryzyka czasami po prostu należy zaakceptować, prowadzenie przedsiębiorstwa wiąże się przecież z podejmowaniem ryzyka w celu osiągnięcia rezultatów.

Podsumowanie

Prowadzenie przedsiębiorstwa wiąże się z podejmowaniem ryzyka w celu osiągnięcia zysku. Podstawową kwestią jest na ile jesteśmy to ryzyko połknąć (jaki jest nasz apetyt na ryzyko) następnie należy poznać naszego przeciwnika czyli ryzyka. Dopiero bycie świadomym wszystkich ryzyk daje nam szanse zastosowanie zawczasu odpowiednich strategii. Dlatego powyższe ćwiczenie warto przeprowadzać systematycznie np. co pół roku aby sprawdzać, czy coś nie uległo zmianie w naszym apetycie na ryzyko albo w ryzykach występujących w naszym otoczeniu.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Maj
10
2014

Ustawa o prawach konsumenta

9 maja 2014 Sejm przyjął ustawę o prawach konsumenta, która wdraża w Polsce dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/83/EU w sprawie praw konsumentów. Rzeczona dyrektywa harmonizuje prawa konsumentów na terenie całej Unii Europejskiej. Wszystkich handlujących w internecie czekają na wprowadzone przez nią zmiany, jest ich bardzo dużo i dotyczą nie tylko sprzedaży na odległość.

Prawo do odstąpienia od umowy

Konsument zawierając umowę poza lokalem przedsiębiorstwa albo na odległość, a w szczególności dokonując zakupu poprzez internet ma ograniczone możliwości zapoznania się z cechami kupowanego przedmiotu. Dlatego ustawodawca umożliwia dokonanie odstąpienia od umowy kupna/sprzedaży. Kupujący jak i sprzedający powinni pamiętać, że przepisy te nie dotyczą zakupów na aukcjach  oraz zakupu przedmiotów wykonywanych na specjalne zamówienie klienta. (Artykuł 38 ustawy).

Czternaście zamiast dziesięciu dni na odstąpienie od umowy

Artykuł 27 ustawy wydłuża termin w którym konsument może odstąpić od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa do czternastu dni liczonych od objęcia rzeczy przez kupującego. Odstąpienie od umowy wymaga od konsumenta oświadczenia, przy czym czternastodniowy termin zostaje zachowany jeżeli takowe zostanie przekazane przedsiębiorcy w jego trakcie. Przedsiębiorca ma obowiązek przekazać konsumentowi na trwałym nośniku potwierdzenie otrzymania oświadczenia.

Nowe przepisy wydłużyły okres odstąpienia od umowy,  czytając liczne komentarze pojawiające się w internecie zauważyłem obawy pojawiający się w wypowiedziach niektórych przedsiębiorców, że teraz klienci będą „wypożyczali” przedmioty zamiast je kupować. Moim zdaniem uczciwy sprzedawca nie powinien obawiać się takich sytuacji gdyż „wypożyczanie” przedmiotów jest zjawiskiem marginalnym.

Czternaście czy 365 dni na odstąpienie od umowy

Jeżeli sprzedawca nie poinformuje kupującego o przysługującym mu prawie do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni (w trybie artykułu 27) wtedy konsument ma prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 12 miesięcy (art. 29).  Okres ten skraca się do 14 dni po przekazaniu takiej informacji konsumentowi.

Koszty zwrotu przedmiotu

Nowa ustawa precyzuje, że to konsument ponosi koszty zwrotu (art. 34)  chyba, że przedsiębiorca nie poinformuje kupującego o konieczności poniesienia tych kosztów.

Zwrot płatności

Ustawa wymaga, aby sprzedawca zwrócił klientowi wszystkie dokonane płatności w tym koszty dostawy (art. 32.1). W świetle artykułu 33 przedsiębiorca dokonuje zwrotu kosztów najtańszej oferowanej formy dostawy. Czyli jeżeli najtańszą oferowaną formą dostawy jest list polecony ekonomiczny w cenie 6 złotych a klient zamówił wysyłkę kurierem za 16 złotych sprzedawca nie jest zobowiązany do zwrotu 16 złotych. Patrząc z perspektywy najlepszych praktyk działania sklepów internetowych przedsiębiorca powinien zwracać pełna kwotę zamówienia.

Kiedy kupujący użył produktu

Jeżeli przedsiębiorca poinformował kupującego o prawie do odstąpienia od umowy a ten w czasie opisanych wcześniej 14 dni skorzysta z przedmiotu w sposób przekraczający tylko stwierdzenie charakteru i cech rzeczy, wtedy konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości  rzeczy.

Jest to ukłon w stronę sprzedawcy, który często traci na zwrocie przedmiotu gdyż takowy nie nadaje się do ponownej sprzedaży. Jednak dopiero przyszłość pokaże, czy ten przepis nie pozostanie martwy.

Obowiązkowe informacje przy sprzedaży na odległość

Nowa ustawa nakłada i precyzuje wymogi przekazania przed zawarciem umowy konsumentowi odpowiednich informacji.

  1. Głównych cech przedmiotu umowy;
  2. Danych identyfikujących firmę oraz organie rejestrującym działalność gospodarczą;
  3. Adresie pocztowym przedsiębiorstwa, numerze telefonu/faksu, adresie poczty internetowej oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;
  4. Łącznej cenie przedmiotu wraz z podatkiem oraz innych kosztach jak np. przesyłki;
  5. kosztach porozumiewania się na odległość;
  6. sposobie i terminie zapłaty;
  7. sposobie i terminie spełnienia świadczenia;
  8. trybie i terminie odstąpienia od umowy;
  9. kosztach zwrotu w przypadku odstąpienia od umowy;
  10. obowiązku poniesienia kosztów zwrotu chyba, że przedsiębiorca postanowił je przejąć;

Ciężar dowodu spełnienia obowiązków informacyjnych spoczywa na przedsiębiorcy. Przy czym przedsiębiorca ma obowiązek przekazania umowy a w tym wyżej wymienionych informacji konsumentowi na trwałym nośniku najpóźniej w chwili dostarczenia rzeczy lub przed rozpoczęciem świadczenia usług. Pojęcie trwałego nośnika zostało zdefiniowane przez ustawodawce jako materiał albo urządzenie umożliwiające konsumentowi przechowanie i odtworzenie tych informacji w przyszłości.

Zmiany procesu zamawiania

Nowe przepisy nakładają na przedsiębiorcę dodatkowe obowiązki w chwili składania przez konsumenta zamówienia.

Zapłata

Jeżeli konsument musi dokonać zapłaty, przedsiębiorca musi mu dostarczyć informacji opisanych powyżej. Oraz sprzedawca musi zapewnić, że konsument wyraźnie potwierdził to iż rozumie, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty. Jeżeli zamówienie potwierdza się przyciskiem (np. w sklepie internetowym), w takim przypadku przycisk ten powinien być opisany „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” albo równoważnym.

W przypadku sklepów internetowych przedsiębiorca musi poinformować o ograniczeniach dotyczących dostarczenia przedmiotu zamówienia oraz akceptowanych form płatności.

 Pięćdziesiąt złotych

Przepisów ustawy nie stosuje się do umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa, jeżeli konsument jest zobowiązany do zapłaty kwoty nieprzekraczającej 50 złotych.  Przy czym takie sformułowanie tego przepisu precyzuje, że wszystkie postanowienia ustawy dotyczą sprzedaży na odległość (umowy zawarte na odległość).

Niniejszy artykuł jest wyrazem wiedzy i poglądów autorów i nie może być podstawą do wysuwania jakichkolwiek roszczeń. Właściciel serwisu nie gwarantuje, że zawarte w dokumencie informacje są zgodne z prawdą i nie ponosi odpowiedzialności za szkody, jakie mogą wyniknąć w wyniku podjęcia decyzji na podstawie informacji zawartych w niniejszym dokumencie.

Maj
4
2014

Zakładamy sklep internetowy – część 4

Rejestracja w GIODO

To już czwarty wpis o zakładaniu sklepu internetowego. Jak już poznaliśmy konkurencję, policzyliśmy nasz biznes, wybraliśmy dostawców i skrypt oraz zarejestrowaliśmy działalność gospodarczą możemy zacząć działać. Ponieważ prowadzić sklep internetowy w odróżnieniu od sklepu stacjonarnego dowiadywali się będziemy wielu informacji o naszych klientach jak imię, nazwisko, adres, telefon, e-mail itd. dlatego też podlegamy Ustawie o ochronie danych osobowych. Ustawa ta nakłada na przedsiębiorcę wymóg rejestracji każdego spisu danych osobowych u Generalnego Inspektora Danych Osobowych (GIODO). O tym jak przebiega proces rejestracji prezentowałem w poprzednim wpisie.

W przypadku kontroli z GIODO ewentualnie na wniosek GIODO podczas rejestracji możemy być zmuszeni do przedstawienia kilku dokumentów:

  • Polityki Bezpieczeństwa
  • Instrukcji Zarządzania Systemem Informatycznym
  • Umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych np. z pisana z dostawcą hostingu (to warto wziąć pod uwagę wybierając hosting dla naszego serwisu, niestety jeszcze nie wszyscy dostawcy usług skłonni są podpisywać takie umowy)
  • Formularzy dokumentów:
    • Upoważnienia do przetwarzania danych osobowych
    • Ewidencji upoważnień
    • Klauzuli o zachowaniu poufności

Wszystkie powyższe dokumenty powinny być przygotowane w chwili rejestracji zbioru w GIODO. Lubiący profesjonalne podejście do sprawy mogą skontaktować się z kancelariami prawnymi wyspecjalizowanymi w tematyce i zapłacić za przygotowanie tych dokumentów.

Warto zwrócić też uwagę ile wniosków należy przygotować, każdy cel zbierania danych osobowych to jeden zbiór danych w interpretacji GIODO, tak więc lista klientów wykorzystywana na potrzeby realizacji zamówienia to jeden zbiór i wymaga jednego wniosku. A jeżeli chcemy prowadzić jeszcze newsletter to jest to kolejny zbiór danych i będzie wymagał złożenia osobnego wniosku.

Dane osobowe

Zastanówmy się co może być danymi osobowymi, bez wątpienia imię, nazwisko, adres klienta. Definicja jest dosyć szeroka gdyż są to wszelakiego typu informacje które umożliwiają jednoznaczne rozpoznanie osoby. Dlatego do listy danych osobowych należy dodać nr. telefonu, adres IP, adres e-mail, nazwę użytkownika w naszym jak i w innych portalach (e.g. Facebook).

Polityka prywatności

Przy okazji tworzenia różnych instrukcji i rejestracji w GIODO warto się zastanowić nad stworzeniem Polityki Prywatności naszego sklepu. W odróżnieniu od instrukcji i polityk wymaganych przez Ustawę jest to dokument, którym możemy podzielić się z naszymi klientami na stronie internetowej. Pamiętajmy, że instrukcje i polityki mogą zawierać wiele ważnych informacji na temat działania i zabezpieczeń systemów informatycznych, dlatego z założenia są dokumentami wewnętrznymi firmy.

Polityka prywatności powinna zawierać następujące informacje:

  • oznaczenie Administratora Danych (czyli informacje o firmie jak nazwa, adres, REGON);
  • informacje jakie dane są zbierane automatycznie przez sklep, statystyki strony inte rentowej itd.;
  • jakie informacje są zbierane przy okazji rejestracji w naszym sklepie oraz podczas dokonywanie zakupów;
  • w jaki sposób sklep będzie komunikował się z klientem (np. czy będzie wysyłany newsletter);
  • komu będziemy udostępniali informacje (np. firmie kurierskiej);
  • jakie podjęliśmy środki techniczne zabezpieczające dane (np. szyfrowanie połączeń SSL);
  • informacje o obowiązkach klientów (np. nie przekazywania haseł innym osobom);
  • prawa klientów w zakresie danych osobowych.

Powodzenia przy rejestracji w GIODO i tworzeniu wszystkich wymaganych dokumentów.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Maj
1
2014

Rejestracja w GIODO – to nic trudnego

We wcześniejszym poście pisałem, że rejestracja w GIODO nie jest trudna i tak jest. Jednak postanowiłem cały proces przybliżyć. Oczywiście z zastrzeżeniem, że nie jestem prawnikiem i prezentuję moje rozumienie całego procesu.

http://egiodo.giodo.gov.pl/index.dhtml

Zacznijmy od otworzenia strony rejestracji, tam też wybieramy czy rejestrujemy czy dokonujemy zmiany w informacjach o wcześniej zarejestrowanym zbiorze.

Dalej podajemy nazwę zbioru, np. Lista klientów sklepu internetowego, oraz dane administratora danych osobowych. W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej są to dane firmy i jej właściciela chyba, że oddelegował te aktywności na pracownika albo zewnętrzną firmę.

Dane przedstawiciela wnioskodawcy, jeżeli ktoś (np. prawnik) składa wniosek w naszym imieniu. Wszystkie Zosie Samosie mogą pominąć ten punkt.

Jeżeli mamy podpisana umowę o powierzenie przetwarzania danych osobowych podajemy dane firmy, której powierzyliśmy. Umowy tego typu podpisuje się z dostawcami usług internetowych (e.g. u którego utrzymujemy serwer sklepu) albo firmie od której wykupujemy skrypt sklepu w technologi SaaS. Dlaczego warto jest podpisać taka umowę napiszę wkrótce.

Zaznaczamy jaką mamy podstawę prawną do przetwarzania danych, albo jest to zgoda na przetwarzanie np. doubleopt (podwójne potwierdzenie) w newsletterze ewentualnie jeszcze, że przetwarzanie jest konieczne do realizacji umowy.

W kolejnym kroku podajemy cele przetwarzania danych (np. wywiązywanie się umowy kupna sprzedaży albo marketingowy). Zgodnie z interpretacją na stronie GIODO, jeżeli poza sprzedażą, planujemy rozsyłać newsletter to musimy zarejestrować dwa zbiory danych czyli listę klientów związaną ze sprzedażą oraz tych, którzy zamówili newsletter.

Opisujemy kategorię osób jakich dane będą przetwarzane np. klienci sklepu internetowego.

Zaznaczamy jakie dane będą przetwarzane.

Wypisujemy inne dane osobowe, które nie były wypisane w poprzednim kroku.

W kroku 10 musimy zaznaczyć czy będziemy przetwarzali dane specjalne np. wyznanie itd. Zwykły sklep internetowy zapewne może przejść do punktu 11.

Następnie podajemy skąd będą pochodziły dane czy tylko od osób, które je podają, czy jeszcze z innych źródeł (np. zakup danych osobowych – nie polecany).

W kroku 12 podajemy czy dane będą udostępniane innym podmiotom np. firmie kurierskiej, firmie prowadzącej marketing itd.

Jeżeli zamierzamy przekazywać dane, musimy podać jakim firmom.

W kroku 14 podajemy czy dane osobowe będą przekazywane do państw trzecich.

W następnym kroku pytani jesteśmy jak zamierzamy przetwarzać dane, punkty są oczywiste.

Następnie podajemy jakie jakie środki podejmujemy aby chronić dane osobowe.

Rozporządzenie mówi jasno, że jeżeli przetwarzamy dane osobowe z wykorzystaniem internetu musimy zapewnić wysoki poziom bezpieczeństwa danych. Co za tym się kryje warto poczytać w rozporządzeniu MSWiA Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych (Dz.U. nr 100, poz. 1024)

Już prawie koniec, podajemy adres mail na który chcemy otrzymać potwierdzenie oraz do późniejszego logowani. Załączników nie musimy dodawać.

W zależności czy posiadamy podpis elektroniczny czy nie, albo podpisujemy wniosek albo musimy go wydrukować. Ja nie posiadam podpisu dlatego drukuję wniosek i wysyłam go pocztą po podpisaniu długopisem.

Koniec, teraz idziemy na pocztę i wysyłamy wydrukowana wersję wniosku do GIODO. Następnie odczekujemy ok. miesiąca i możemy się cieszyć z rejestracji zbioru danych osobowych.

Małe zastrzeżenie, powyższa krótka instrukcja przedstawia stan na sierpień 2012. Nie jestem prawnikiem i prezentuję moje rozumienie całego procesu oraz prawa o ochronie danych osobowych. Nie biorę odpowiedzialności za błędy, które mogą wyniknąć ze stosowania moich wskazówek, robicie to na własną odpowiedzialność. Jeżeli, ktoś nie czuje się pewny  sugeruję skorzystanie z usług kancelarii prawnych specjalizujących się w tematyce ochrony danych osobowych.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Kwi
30
2014

Zakładamy sklep internetowy ? cześć 3 – skrypt

Wybór skryptu sklepu internetowego

Zdecydowaliśmy się  prowadzić sklep internetowy, wybraliśmy branżę i asortyment, rozpoczęliśmy rozmowy z dostawcami przyszedł czas aby dokonać wyboru silnika naszego sklepu. Wybór ten jest spory począwszy od bezpłatnych skryptów jak Presta, poprzez kupowane oprogramowanie, wersję SaaS (Software as a service – z ang. oprogramowanie jako usługa) po oprogramowanie pisane specjalnie na nasze potrzeby. Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, wymaga mniej albo więcej pracy z naszej strony daje większe czy mniejsze możliwości. Pamiętać należy, że względu na koszty takiej instalacji jak, stopień skomplikowania jak i ilości pracy wymaganej w przypadku zmiany, raz wybrany skrypt będzie z nami na dłużej, .

Analiza potrzeb

Każdą decyzję biznesową musi poprzedzić dokładna analiza naszych potrzeb i możliwości aby dokonać odpowiedniego wyboru. Zacznijmy od zastanowienia się nad potrzebnymi elementami sklepu, w grę wchodzą następujące komponenty niezbędne każdemu sklepowi internetowemu:

  • integracja z systemem płatności, najlepiej z kilkoma systemami aby móc zaoferować klientowi wybór, w szczególności uwzględnił bym jeden system międzynarodowy;
  • integracja z przeglądarkami, temat dyskusyjny jednak w chwili obecnej na Polskim rynku e- commerce konieczność;
  • moduł integracji z firmą kurierską (najczęściej pośrednikiem) aby z automatyzować proces nadawania przesyłek;
  • moduł newslettera, najlepiej rozwinięty umożliwiający śledzenie dostarczania maili, ewentualnie możliwość integracji z odpowiednim pośrednikiem;
  • responsywny interface sklepu (z ang. Responsive Web Design, w skrócie RWD);
  • sklep na Facebook, może f- commerce to jeszcze nie jest żyła złota jednak jest to dobre źródło klientów;
  • CMS – możliwość tworzenia artykułów;
  • możliwość tworzenia własnych skórek graficznych;
  • rozwiązania polepszające pozycję sklepu w Google (SEO).

Oczywiście nie wszystko uda się wykorzystać na samym początku jednak taki zestaw powinien zapewnić podstawy działania sklepu. W pakiecie dodatkowym widział bym jeszcze:

  • możliwość tworzenia wersji w różnych językach;
  • komunikacje z klientem przy pomocy sms-ów;
  • integrację z programem do księgowości;
  • integracje z hurtowniami;
  • możliwość stworzenia własnej hurtowni;
  • integracja z allegro i ebay;
  • …. (warto zastanowić się samemu)

W chmurze czy obok chmury

Rozwiązania darmowe

Darmowe skrypty sklepu internetowego mają jedną zaletę, są tanie co przyciąga wiele osób. Pamiętajmy jednak, że większość darmowych skryptów daje tylko podstawową, bazę, reszta rozwiązań w szczególności na rynek Polski musi zostać stworzona na zamówienia albo kupiona osobno, a to kosztuje. Czyli trudno mówić, że tego typu skrypty są darmowe. W tej chwili każdy może pomyśli ale ja znam PHP więc mogę coś sobie sam napisać. Odpowiedź jest prosta … czas poświęcony na takie dorabianie modułów nie jest darmowy, to przecież wasz czas który można by było zainwestować inaczej, np. na spacer z rodziną.

Gotowe oprogramowanie – licencja

Jak zauważyliśmy wcześniej nie ma darmowych skryptów sklepu internetowego. Gotowe oprogramowanie daje przewagę w postaci stworzonej pod Polskie potrzeby paczki modułów. Na rynku dostępne jest dużo różnych mniej czy bardziej zaawansowanych skryptów. Warto przeanalizować każdą ofertę oraz poczytać opinie na ich temat aby wybrać najlepsze. Tego typu rozwiązanie zwykle wymaga zakupu serwera wirtualnego oraz własnej domeny. Może czasami wymagać znajomości ustawień sieci, umiejętności instalacji oprogramowania itd., bywa też że mnogość dostarczonych modułów przerasta potrzeby. Najczęściej otrzymuje się roczne wsparcie ze strony twórców oprogramowania oraz aktualizacje w tym okresie.

Gotowe oprogramowanie – SaaS

Bez wątpienia najprostsze rozwiązanie dla wszystkich tych, którzy na PHP, DNS i innych tajemniczych skrótach się po prostu nie znają. Wszystko jest gotowe, nie wymaga od nas za dużo pracy, wsparcie techniczne i aktualizacje jest ujęta w cenie. Minusem jest oczywiście, że jesteśmy zdani na kierunek rozwoju oprogramowania narzucony przez kogoś oraz brak możliwości własnej ingerencji w kod sklepu.

Sklep szyty na miarę

Rozwiązanie najlepsze jednak zarazem najdroższe. Wymaga od początkującego biznesmena wiedzy co właściwie będzie chciał robić następnie pod to pisany jest skrypt z odpowiednimi, zaawansowanymi rozwiązaniami. Bez wątpienia jest to rozwiązanie dla kogoś, kto w e biznesie już trochę popracował i wyrobił sobie opinię na temat, które rozwiązania mu są potrzebne oraz umie prowadzić projekty wdrożeń IT ewentualnie ma pieniądze aby za wszystko zapłacić.

Koszty

Zrobiłem małe porównanie aktualnych ofert skryptów. W przypadku zakupu licencji, do ceny oprogramowania należy dodać utrzymanie serwera ~400 zł rocznie. Wszystkie podane ceny z VAT.

Dostawca 1 Dostawca 2 Dostawca 3 Dostawca 4 Dostawca 5
(Saas) Koszt w skali roku 756 1900 N/A 408 N/A
Licencja jednorazowa 2390 1950 400 1449 799

Jak widać łatwo znaleźć rozwiązanie dla siebie, większość porównanych rozwiązań miała wszystkie wymienione powyżej funkcje.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Kwi
29
2014

Zakładamy sklep internetowy ? cześć 2

Rozpoczynając przygodę ze sklepem internetowym musimy się zmierzyć z wieloma tematami, jednym z nich są związane z tym przepisy prawne a w szczególności regulamin sklepu. Wydawało by się, że na ten temat napisano już setki stron, lista poradników jest długa a jednak ciągle znajduje się oczywiste kwiatki w regulaminach sklepów nawet dużych firm, które przecież chyba stać na dobrych prawników. Co ma zrobić początkujący właściciel sklepu internetowego, regulamin przecież opisuje wiele ważnych rzeczy i stanowi podstawę współpracy z klientami.

Co w regulaminie musi być?

Informacje ogólne

Najważniejsza informacją jest pełna nazwa firmy, wraz z adresem, NIP-em, REGONEM oraz informacją o wpisie do ewidencji/KRS. W tym samym miejscu warto też powtórzyć wszystkie pozostałe informacje kontaktowe jak numer telefonu czy mail.

Czy sklep stanowi ofertę?

Kiedy sklep stanowi ofertę w takim przypadku w momencie zakupu przez klienta następuje zawarcie umowy i sklep musi towar dostarczyć. W przypadku odwrotnym, tzn. jeżeli sklep nie stanowi oferty tylko zaproszenie do składania ofert, w momencie złożenia zamówienia przedsiębiorca nie jest zobowiązany do wypełnienia takowego do czasu kiedy sam go nie potwierdzi. Jedno zdanie, stanowi olbrzymią różnicę. Precyzyjniej mówi o tym Art 66 paragraf 1 kodeksu cywilnego.

Ceny towaru

Regulamin powinien zawierać informacje czy ceny podane są cenami brutto czy netto, oraz czy zawierają koszty transportu czy też nie. Ceny mogą być podane zarówno w złotych jak i w walutach obcych.

Opis zawierania oraz rozwiązywania umowy

Pomijając informacje czy sklep przedstawia ofertą przedsiębiorstwa czy też nie, regulamin powinien opisywać zwięźle sposób zawierania umowy i wymagania stawiane takiemu zamówieniu. Na przykład informacje, że zamówienia bez adresu dostawy nie będą akceptowane. O czym mówi art. 66 paragraf 2 kodeksu cywilnego. W szczególności należy poinformować o możliwości odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni, bez tego zapisu okres odstąpienia od umowy automatycznie wydłuża się do 3 miesięcy. To precyzuje ustawa o ochronie praw konsumentów.

Wymagania techniczne

Regulamin powinien prezentować wymagania techniczne stawiane klientowi przy współpracy ze sklepem. Punkt ten powinien zawierać też informacje o przekazywanych i przechowywanych informacjach (np. stosowaniu ciasteczek). Zapis ten wynika z ustawy Prawo telekomunikacyjne.

Płatność przy odbiorze jest wymagana

Każdy sklep internetowy musi umożliwiać zapłatę przy odbiorze towaru przez klienta czyli przesyłka pobraniową, jest to wymóg prawny. Wymóg taki nakłada art. 11 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.).

Informacja o bezpieczeństwie danych

Regulamin powinien zawierać informację o bezpieczeństwie danych osobowych w szczególności podawać numer pod jakim zbiór danych został zarezerwowany w GIODO. Jeżeli chcemy, punkt ten może odnosić klienta do osobnej polityki ochrony danych osobowych. Te zapisy wynikają z ustawy o ochronie danych osobowych.

Czego w regulaminie nie może być.

Lista klauzul niedozwolonych jest długa i systematycznie wydłużana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pełen rejestr znajdziemy na stronie UOKiK http://www.uokik.gov.pl/rejestr_klauzul_niedozwolonych2.php Początkujący przedsiębiorca powinien pamiętać, że niedozwolone klauzule nie mają mocy prawnej w ramach kodeksu cywilnego.

Do najczęściej występujących klauzul można zaliczyć na przykład brak odpowiedzialności przedsiębiorcy za przesyłki, czy też obligowanie kupujących do odsyłania produktów w przypadku odstąpienia od umowy w oryginalnych opakowaniach. Nagminnie też występują ograniczenia właściwości sądów, które miały by rozstrzygać spory pomiędzy konsumentem a sklepem.

Regulacje Europejskie

Unia Europejska sprzyja rozwojowi e – handlu jednak nie zapomina również o ochronie klienta. Dlatego każdy sklep powinien śledzić wprowadzane zmiany jak np. sugestia wprowadzenia ujednoliconej formy rozwiązywania umów zawartych na odległość.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Lut
27
2014

Zakładamy sklep internetowy ? cześć 1

Założenie własnego sklepu internetowego jest działalnością o jednych z niższych kosztów rozpoczęcia. Aby zacząć przygodę z e-commerce właściwie nawet nie potrzeba inwestować w towar, wystarczy komputer odrobina wiedzy ale bez niej też możemy się obyć. Zanim jednak rozpoczniemy swoją działalność warto się zastanowić jaka jest konkurencja, jakie są warunki sprzedaży, co można sprzedawać a co przyniesie dochód.

Analiza rynku

Allegro konkurencjaW Polsce w ciągu ostatnich kilku lat nastąpił prawdziwy boom na sklepy internetowe, rocznie powstają ich dosłownie tysiące. Do tego dochodzą sprzedający tylko i wyłącznie na portalach aukcyjnych. Jak już widzimy konkurencja jest olbrzymia. Zanim zdecydujemy się co będziemy sprzedawali warto przeprowadzić analizę konkurencji. Sprawdzić jak wygląda dana kategoria na kilku portalach aukcyjnych, może warto zamówić nawet analizy kategorii w wyspecjalizowanych firmach. Dodatkowo poprzez wujka Googla należy popatrzeć ile jest sklepów, które oferują towar z tej samej branży pomocna może tez być analiza poprzez porównywarki, które w Polsce nadal odpowiadają za sporą część ruchu.

Przykład

Wybierzmy kategorię odzież dziecięca, przecież rodzi się tyle dzieci a każde szybko rośnie i potrzebuje dużo ubrań. Jednak niestety nie jesteśmy sami w tej kategorii, w momencie pisania tego postu na allegro.pl w kategorii odzież dziecięca było 372430 aukcji w formacie Kup teraz. Do tego dochodzi 400 000 odpowiedzi w Google na hasło ubranka dziecięce.

Google ubranka dziecięce

Google ubranka dziecięce ilość stron jako miara konkurencji

Zaś jedna z porównywarek produktów wykazywała ponad 23 000 produktów odzieży dziecięcej nie wliczając butów. Ta szybka analiza pokazuje, że konkurencja jest spora a przecież nie wybraliśmy branży bardziej kojarzonej z sprzedażą internetową a mianowicie elektroniki. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma jeszcze nisz które z sukcesem można zagospodarować, jednak wejście w bardzo niszowy segment rynku może nie przynieść oczekiwanych rezultatów.


Celem bloga jest popularyzacja wiedzy na temat związany z handlem internetowym a wszystkie treści mają charakter wyłącznie informacyjny. Poglądy i opinie przedstawione w tej wiadomości są wyłącznie poglądami i opiniami jej autora i nie mogą być podstawą do podejmowania decyzji w zakresie prawa czy obrotu gospodarczego. Autor nie odpowiada za jakie kolwiek szkody wyrządzone zastosowanie lub brakiem zastosowania się do tej treści.

Strony:«1234